twoja baza wierszy

Jesteś w kategorii: W

Zapraszamy do naszych serwisów :

Prezenty - Bramka SMS - Wyniki Lotto - Kartki - Życzenia - Blog - Opisy na GG - Tapety - Filmiki - Cytaty - Pogoda - Wesele

Hosting zdjęć - Katalog - Kawały - Gry - Gotowe SMS'y - Horoskop - Sennik - Przysłowia - Pozycjonowanie - Kody do gier - Boże Narodzenie - Forum

Katalogi SEO - wypromuj swoją stronę !!!

Logowanie
Menu
Reklama
Wybierz kategorię

»  A

»  B

»  C

»  Ć

»  D

»  E

»  F

»  G

»  H

»  I

»  J

»  K

»  L

»  Ł

»  M

»  N

»  O

»  P

»  R

»  S

»  Ś

»  T

»  U

»  V

»  W

»  Z

»  Ź

»  Ż

Statystyki

Wierszy: (2358 / 0)


-----------

Użytkowników: 165

Komentarzy: 0

Osób online: 4

Wiersze: W Dodaj wiersz »

Wiersze » W:

  [1]     2     3     4     ...     10     11     12     13     >>>

Życzenie

Gdybym ja była słoneczkiem na niebie,
Nie świeciłabym, jak tylko dla ciebie.
Ani na wody, ani na lasy:
Ale przez wszystkie czasy
Pod twym okienkiem i tylko dla ciebie,
Gdybym w słoneczko mogła zmienić siebie.

Gdybym ja była ptaszkiem w pięknym gaju,
Tylko bym w twoim chciała śpiewać kraju.
Ani na wody, ani na lasy:
Ale przez wszystkie czasy
Pod twym okienkiem i tylko dla ciebie...
Czemuż nie mogę w ptaszka zmienić siebie?
~ Witwicki Stefan

: 05.08.2008 | : - | : 0 | : 0 | : 92 |

Musi Być Ktoś

Musi być ktoś, kogo nie znam, ale kto zawładnął
Mną: moim życiem, śmiercią; tą kartką
~ Wojaczek Rafał

: 05.08.2008 | : - | : 0 | : 0 | : 84 |

Musisz Się Zawsze Róży Bać

Musisz się zawsze róży bać, która ustami
Jest rany, co się wewnątrz ciebie wciąż rozkrwawia

Bo, choć szukam, językiem cię nie umiem, naga:
Powiedz mi, że się boisz, uwierzę, że jesteś.

Że jesteś w sobie, ciału swojemu przytomna
- ciało jest okiennicą, skąd wiatr płochym gestem

bezwiednej dłoni wypchnąć może szybę krwi
- już w sąsiednim powiecie opadnie zamiecią

ognia, co noworodkom wypala oczy,
a oślepłe z rozpaczy matki wyłysieją.

Więc powiedz, żebym chociaż włosami usłyszał.
Niech chociaż skóra prędkim szeptem dreszczu powie

Wargom, czy jeszcze mieszkasz w tej grząskiej osobie;
Nim jeszcze nie przeciekłem przez nią całkiem, powiedz.
~ Wojaczek Rafał

: 31.07.2008 | : - | : 0 | : 0 | : 120 |

Pewna sytuacja

Najwyraźniej obcięto mi dłonie
Piszę
Patyczkiem przywiązanym do prawego kikuta
Maczam ów patyczek w brunatnym atramencie
Jestem także bez głowy
Znamion mojej płci
Nóżki ktoś subtelny umył i schował
Tak jestem
W wannie się wyleguję
W ciepłej krwi moich zwierząt

I 1965
~ Wojaczek Rafał

: 08.07.2008 | : - | : 0 | : 0 | : 91 |

Pierwsza gwiazda

Byłem szcześliwym gościem w Starym Kraju.
Twojego ojca umierającego
Do słusznej smierci tętna wysłuchałem.
Gdzieś w szparze ciała serce wydzwaniało
Naprawdę wieki już - w czasie sekundy
Mojej niedużej śmierci. I widziałem
Naród zebrany wkoło jego łóżka,
Odmierzający oklaski, cukierki
Jedli, mężczyźni i kobiety, dzieci
Patrzyły z góry z ramion wielkich ojców.
A potem twoja matka myła trupa,
Ostatnią wolę czytała script-girl.
Lecz, choć na Ziemskim Planie nieobecna
Prawdziwie pierwszą gwiazdą była śmierć.
~ Wojaczek Rafał

: 08.07.2008 | : - | : 0 | : 0 | : 75 |

Ballada o prawdziwej krwi

nie ciemna ani plemienna
niepobożna krew się czołga
nie podległa gazom watom
plastrom bandażom księżycom
niezależna od postrzałów
ran ciętych szarpanych kłutych
bielmooka lecz widząca
jasno owa siostra słońca
nie miesięczna nieustanna
niczym niepohamowana
nie struga nie rzeka nawet
nie mierzyć jej oceanem
nie kobieca i nie męska
ani czarna krew dziewczęca
nie tętnicza ani żylna
nie sterylna ani krwawa
bezbolesna i nie w wiadrze
nie w szpitalu ani w rzeźni
nie na polu bitwy także
nie na żadnym prześcieradle
bowiem nie ta oswojona
krew co w klatce pulsu mieszka
regulaminowi serca
posłuszna oraz wymierna
nie ta która cieknie z wargi
przegryzionej przy orgazmie
nie ta którą wieprze broczą
na użytek kaszanki
także nie almanachowa
krew błękitna nie plebejska
nie aryjska nie żydowska
niewinna czy chrystusowa
nie dekoracyjna cyfra
ozdobnik z cudzego snu
ukradziony przez poetę
na użytek poematu
ale krew co bez sztandaru
taborów i awangardy
bez posłów listów żelaznych
czy uwierzytelniających
bez wywiadu kontrwywiadu
oraz wojowniczych not
bez reklamy prasy sławy
lekarza i markietanki
co to ustalony front
nie wiedząc lecz wiedząc: pełzać
nieprzetartym duktem nieba
trzeba nieprzerwanie wciąż
więc czołgając się cierpliwie
bo cóż ją obchodzi czas
żywiąc się igliwiem gwiazd
poszerza swoją dziedzinę
~ Wojaczek Rafał

: 08.07.2008 | : - | : 0 | : 0 | : 92 |

* * * [Włosy senne senna suknia Lesbia senna]

Włosy senne senna suknia Lesbia senna
Wrzos snu słodko sypie arszenikiem
Słuch zasypia głos ucicha Bóg umiera
Głucho szumi muszla oceanu

Biała ryba ciała wolno pływa
~ Wojaczek Rafał

: 04.06.2008 | : - | : 0 | : 0 | : 85 |

Lato

Leżę na łące.
Nikogo nie ma, ja i słońce.
Ciszą nabrzmiałą i wezbrana
Napływa myśl to pachnie siano.
Wiatr ciągnie po trawach z szelestem
A u góry siostry moje
Białe chmury, wędrują na wschód.
Czy nie za wiele mi, że jestem?
~ Wierzyński Kazimierz

: 04.06.2008 | : - | : 0 | : 0 | : 122 |

Na jednym rymie

Ile kwiatów tyle światów na tym świecie jednym
Ile oczu tyle światła na tym świecie ciemnym

Ile dzwonów tyle głosu na tym świecie niemym
Ile trwogi tyle wiary na świecie niewiernym

Ile wierszy tyle prawdy na świecie niepewnym
Ile męki tyle chwały na świecie doczesnym

Ile klęski tyle pętli na świecie śmiertelnym
Ile śmierci tyle szczęścia na tym świecie nędznym
~ Wojaczek Rafał

: 02.06.2008 | : - | : 0 | : 0 | : 81 |

Pieśń ze środka miasta

O Boże, zbaw mnie ze Świętokrzyskiej,
Ze środka miasta, z potopu kamieni,
Z wilgoci murów słotnej i śliskiej,
Z posuchy skwarów, z dusznej agonii,
Z szarości życia i monotonii,
Z gwałtu, pośpiechu, który nie zmieni
Tego, do czegośmy przeznaczeni
I który w uszach, jak popłoch, dzwoni.

Zbaw mnie od wystaw z starymi książkami,
Z markami, mapami i globusami,
Od statystyk importu, eksportu,
Od szkieletu z wykresem krążenia krwi -
Ratuj nas żywcem zamurowanych,
Na wiecznie to samo skazanych,
W każdym oknie zapatrzonych,
W każdej ulicy zgubionych,
Szalonych i obłąkanych
Od tylu dni.

Pod czaszką dachów blaszaną
Wysechł nam mózg i sypie się kurzem,
Ciężko w kamieniach budzimy się rano,
Udławieni, jak kneblem, każdym podwórzem,
I nie ma już sił, by dzwignąć te mury,
W piwnice się zaprzeć, oddychać kominem,
Kręcić windami jak wiatrakami, jak młynem,
Kołować, wirować tą panoramą
I wiedząć codziennie o tem
Od rana do nocy z powrotem
Bez krzyku, bez słowa, bez skarg,
Powtarzać to samo, to samo
I tylko w upalny wieczór niedzieli
Rykowiskiem napełniać na karuzeli
Rozkołysany luna-park.

Ratuj nas
Z konwulsji zastygłych kamieni,
Pozwól zdjąć z pleców mury,
Wyjść z tej ulicy, co pali nam stopy
Asfaltem wszystkich placów Europy,
Pozwól wyzwolić, ocalić człowieka
Z gorączki, z popłochu, z nieprzytomności.
Niech stąd uchodzi, niech stąd ucieka,
Niech wszystkich zwoła i wyprowadzi
Bezludnym, pustym wieczorem
Z miasta kamiennym tkniętego pomorem
Na emigrację wolności.

...I potem, gdy wróci zwykły przechodzień
Tą samą drogą w wąwóz ulicy,
Którą wlókł stopy kamienne co dzień,
Potem wśród pustki, bezludzia i ciszy
Zedrzyj przed nim znad miasta zasłony,
Poświeć i olśnij go ostrym błyskiem -
Niech wtedy stanie nagle zdumiony
I niech w radości wielkiej i wszystkiej
Zapach poczuję swobody słonej
I niech zobaczy, - usłysz nas, Boże! -
Morze, - morze, - morze -
Na Świętokrzyskiej!
~ Wierzyński Kazimierz

: 27.05.2008 | : - | : 0 | : 0 | : 112 |

Młodośc, dzień, starość i noc

Młodości - hojna, krzepka, oddana! młodości - pełna wdzięku, śiły, uroku,
Czy wiesz, że Starość, co przyjdzie po tobie, może dorównać ci wdziękiem,
siłą, urokiem?

Dzień rozkwitnięty, wspaniały - dzień ogromnego słońca, czynu, ambicji,
śmiechu,
A za nim, tuż, Noc z milionami słońc, snem, życiodajną cmienością.
~ Whitman Walt

: 27.05.2008 | : - | : 0 | : 0 | : 122 |

Aleja w głębi czasu

Posągi stoją w głębi czasu,
W przejrzystej wodzie głębinowej:
Twarze obmyte z rysów,
Oczy zjedzone solą,
Ramiona bez rąk,
Stopy na płask
I nawet fałdy szat
Spływają po nich
W poszarpanych plisach.

To są wyspy w morzach minionych,
W ciszy znieruchomienia,
W obojętnej przyrodzie:
Tędy szła miłość ludzka
I kuła w marmurach
Aleje swojego uśmiechu.

Kto i dla kogo - nie wie nikt,
Jest to ostatni przewodnik
Głębinowego bytu:
Bez twarzy, bez rąk i bez szat,
Sama nagość w kamieniu,
Sama nagość miłości
Nie zatraconej w czasie,
Nie roztopionej w przyrodzie,
Nie odebranej człowiekowi.
~ Wierzyński Kazimierz

: 21.05.2008 | : - | : 0 | : 0 | : 111 |

Jestem tym, który cierpi na miłość

Jestem tym, który cierpi na miłość,
Czy ziemia grawituje? i czyż wszelka materia, cierpiąc, nie przyciąga
wszelkiej materii?
Podobnie moje ciało lgnie do wszystkich, których zna i spotyka.
~ Whitman Walt

: 21.05.2008 | : - | : 0 | : 0 | : 101 |

Święte krowy

Kłosy traw puchną jak i nasze żyły
Rosną nam piersi i wymiona krów
Jesteśmy święte krowy na pastwisku
Miłości co się nam jak łąka widzi
I ciekły upał w osobliwych włosach
Naczyń krwionośnych już przestał być krwią
Wszystek nasieniem jest - miłym nam światłem

I dalej pilnie jemy świętą trawę
Ogromne zady obmacuje wiatr
Także brzemienny - wreszcie rodzi ptaka
Swym zaistnieniem nagłym zdziwionego
Musi dopiero nauczyć się latać
Trawa osobno urodziła mrówkę
My rozmawiamy - każda ze swym brzuchem
~ Wojaczek Rafał

: 06.05.2008 | : - | : 0 | : 0 | : 82 |

Żydówka

Weszła dziewczyna
zasnęła kobieta
a Żydówka
śni się

Naga jak oddech
bolesna jak wnetrze płuc
wyłuskana z imienia
wstydzi się

Pochyla się nade mną
i prosi drobnymi piersiami

Stygmat kropla żywej krwi
utkwiona w jasnym czole
~ Wojaczek Rafał

: 06.05.2008 | : - | : 0 | : 0 | : 74 |

  [1]     2     3     4     ...     10     11     12     13     >>>